...

Spaliśmy na działce, całe 2 nocy. Pierwszej się umęczyłam, śpiąc na wąskim tapczaniku. Ale druga noc była już całkiem fajna. Wiszą szafki w "kuchni", stoją łóżka, leży dywan. Całkiem miło jest.
Brakuje tylko prądu i prysznica. Chciałabym w tym roku te 2 rzeczy zrobić, ale nie wiem czy się uda... Kasy brakuje.

Chcę być silna, dzielna i samodzielna, ale są momenty, w których to chcenie można sobie w d... wcisnąć. Łzy płyną ciurkiem, serce krwawi i się rozsypuje. Tak jest teraz. jakby mnie ktoś dotknął zamieniłabym się w rozsypane puzzle.
Jedna jedyna osoba mogłaby mnie pozbierać, poskładać w całość, ale nie chce... Chwilowo mnie nie ma...



Napisałam 2010-07-08 11:08:48
skomentuj (0)
...

Chyba się wczoraj przerobiłam... Takie mam dziwne wrażenie za każdym razem gdy się ruszam. A wstanie z fotela i przejście paru kroków graniczy z cudem.
Może po basenie będzie lepiej.
W dodatku upusciłam sobie wczoraj kosiarkę na stopę. Jakaś taka spuchnięta jest. Mam nadzieję, że tylko stłuczona...

Znowu odwiedziłam Castoramę. Tym razem umawiałam transport zwrotny nadliczonego materiału. Bardzo miły pan z działu budowlanego przeprowadził mnie do mniej miłego pana z działu transportu i jutro przyjadą zabrać te nadwyżki.

Ściany w domku się zrobiły morskie (wg mnie niebieskawe, wg córki zielone, więc ugodowo morskie). Narazie tak zostanie. I tak jest ślicznie z porównaniu z widokiem łysych pustaków. Teraz jeszcze muszę rozciągnąć folię na podłodze, położyć dywanik i luz bluz. Może w piątek się  tam prześpimy. Przynajmniej takie są ambitne plany.



Napisałam 2010-06-29 10:59:39
skomentuj (0)